Camper. Narty biegowe. Moja wolność.

21:16, niedziela, 17 Luty 2019


camper-jakuszyce-9


 

camper-jakuszyce-1Dziś trochę prywatności. Moje życie zawodowe „inżynierki” to w sumie dość spore napięcie. Odpowiedzialność. Duża rozpiętość tematów, którymi się zajmuję, jeszcze zwiększa stopień trudności i związanego z nim zmęczenia. Domowe emocje, bo dziecko w maturalnej klasie, też dokładają swoje.
Od ostatniego urlopu minęło już sporo czasu i czułam, że odpoczynek jest niezbędny. Z leżenia na plaży „wyrosłam już jakiś czas temu”. Zimą lubię metodę  „klin klinem”. Czyli by zmęczenie umysłowe i emocjonalne zastąpić tym fizycznym.
Kilka lat temu narty zjazdowe zamieniłam na biegówki. Uwielbiam ten rodzaj ruchu, ten sposób kontaktu z przyrodą. Szczególnie, że jestem alergikiem uczulonym na pyłki roślin. A zimą jeszcze nie pylą TE ZŁE rośliny.
Na biegówki jeździmy do Jakuszyc, miejscowości  za Szklarską Porębą, miejsca ze specjalnym mikroklimatem utrzymującym śnieg nawet wtedy, gdy dookoła już go nie ma. Są tu zawsze świetnie przygotowane trasy i jazda, nawet dla takiej niewprawnej amatorki, jak ja, staje się prawdziwą przyjemnością.

camper-jakuszyce-11 camper-jakuszyce-14 Wiosną rok temu po raz pierwszy pojechaliśmy kamperem na krótki wypad do Austrii. Załapaliśmy bakcyla. Wpadliśmy jak dwie śliwki w kompot. Już ten pierwszy raz pokazał mi, jaki to komfort mieć dom cały czas ze sobą. Bez noszenia walizek, rozpakowywania ich w jakiś mniej czy bardziej udanych pokojach hoteli. Bez gubienia w nich ładowarek – i innych rzeczy, dość sporo posiałam już tshirtów, nawet butów … Okazało się też wtedy, że wcale nie mam klaustrofobii. Niby małe wnętrze okazuje się dość spore. W sumie w domu (tym stacjonarnym) też siedzimy sobie cały czas na głowie.
W wakacje objechaliśmy w kamperze polskie wybrzeże, a że apetyt rośnie w miarę jedzenia, to plany mamy teraz coraz bardziej ambitne.
Zachwyca mnie ta swoboda przemieszczania się i nocowania „gdzie popadnie”.  A równocześnie to, że cały czas jestem w domu. Kampery wypożyczamy w Kampery Wadowscy. Mimo, że nie jest nasz, wystarcza mi kilkanaście minut by przy pomocy gadżetów przekształcić go w DOM. Walizki niepotrzebne, bo ciuszki wiszą w szafie. Gramofon pożyczony od dziecka i winylowe płyty, tylko na pozór są abstrakcyjne w tym miejscu,  bo dodają szybko i dużo „ciepła domowego ogniska”. No i naprawdę jest w kamperze zaskakująco ciepło zimą.

camper-jakuszyce-7 camper-jakuszyce-3camper

Trochę informacji:
– wypożyczenie kampera to koszt od 370 zł za dobę TU są cenniki. Cena zależy od modelu. Najmniejszy mieści 2+1 osoby. Przeważnie pożyczamy takie z możliwością spania 4 osób. Dwie w wygodnej sypialni, dwie na ściąganym z sufitu łóżku. Ale jesteśmy tylko we dwoje, więc te pozostałe łózka całkiem niepotrzebne.  Na kampery wystarcza zwykłe prawo jazdy kat. B. My wybieramy te mniejsze modele, łatwiej je prowadzić i manewrować na parkingach. Choć przeważnie jednak mają kamery cofania.
– prąd w kamperze pochodzi z –  kabla podłączonego do źródła zasilania np. na kampingu, akumulatora w czasie jazdy i gazu. Na niego działa lodówka w czasie postoju, gdy nie ma zewnętrznego źródła prądu. Na wyposażeniu są dwie duże butle z gazem.
– w kuchni jest dość spora w sumie lodówka, płyta gazowa, zlew. (nie ma zmywarki do naczyń, jak żyć …)
– miejsc przyjaznych kamperom warto szukać przez aplikację park4night.
– bardzo dużo przydatnych informacji jest na stronie polskicaravaning.pl

4 thoughts on “Camper. Narty biegowe. Moja wolność.

Comments are closed.