Hygge, nowa moda?

20:52, niedziela, 8 Styczeń 2017

5DSC_49303DSC_4853 4DSC_4889

Szczęśliwość zamknięta w jednym nieprzetłumaczalnym podobno słowie hygge. Tłumacz googla podrzuca jednak polski odpowiednik – „przytulność”.
To filozofia duńskiego szczęścia: relaks, ciepło, bliskość.
Znacie te urocze skandynawskie obrazki. Dłonie obejmujące kubek, te piękne dziewczyny w obszernych swetrach i skarpetkach siedzące w minimalistycznej pościeli. Zapalone świece.
To właśnie wizualizacja hygge.
Niektórzy oburzają się na sprzedawanie nam cudzej  i to tak banalnej filozofii. Myślę jednak, że dobrze jest zauważyć, że proste czynności są ważne i że mogą być źródłem przyjemności.
Znam to od lat, u mnie nazywa się „pełnią szczęścia”. Gdy siedzę obłożona naszymi kotami i jednym okiem oglądam jakąś babską gazetkę, a drugim – oglądany w tym samym czasie przez Waldka fajny sport na ekranie. Gdy mogę gotować jakieś kulinarne wynalazki bez presji czasu. Że nie wspomnę o czytaniu książki leżąc na leżaku w cieniu drzewa, o dookoła upał …
Warto czasem dla takich chwil porzucić obowiązki. Nie wszystko musi być  perfekcyjne. Jak nasza bardzo nieperfekcyjnie zarośnięta na zimę westinka.

1DSC_5049 8DSC_5069 7DSC_4989 6DSC_4953

narzutka – Afunguard
spodnie – Max Mara
buty – Mango

zdjęcia – Waldek