Polecam film. I to kilka.

19:57, czwartek, 2 Luty 2017

Downloads3

Dziś kolejna porcja polecanych przeze mnie filmów.

1. Serial „Endeavour”.

Slajd1 Slajd2

Właśnie na kanale alekino+ rozpoczął się 4 sezon tego filmu. Bardzo mnie to cieszy, bo oglądałam wszystkie poprzednie sezony i błyskawicznie dałam się pochłonąć klimatowi mrocznego Oksfordu lat 60. Naszym bohaterem jest młody, no z każdym sezonem coraz mniej, posterunkowy Endeavour Morse (Shaun Evans), który pod okiem swojego przełożonego inspektora Thursday’a rozwikłuje ponure zbrodnie. Duet Morse-Thursday to mój ulubiony bohater tego filmu. Piękne zdjęcia, świetna muzyka, dopracowane szczegóły strojów i wnętrz wciągają nas w tamten świat. Każdy odcinek trwa około półtorej godziny czyli jak przyzwoity film fabularny.
Bardzo gorąco polecam!

2. Gołąb przysiadł na gałęzi i rozmyśla o istnieniu

gołąb

Obok takiego tytułu nie można przejść obojętnie. Film Roya Anderssona. „Depresyjny Monty Pyton” przeczytałam w jednej z recenzji.
Abstrakcyjny i absurdalny humor. Nie dostajemy od autora prostej treści podanej w „na talerzu”, więc film można oglądać wiele razy, cały czas odnajdując kolejne ukryte plany i treści. (we wtorek i czwartek w alekino+)

gołąb3 gołąb2

3. Fúsi.

fusi

Film twórcy „Noi Albioni” i „Zakochani widzą słonie”. To już samo stanowi wystarczającą rekomendację.
Tytułowy Fusi to nieśmiały, wciąż mieszkający z matką czterdziestolatek. Wydaje się nieprzystosowany do życia do chwili gdy, „wypchnięty” przez matkę na kurs tańca, poznaje dziewczynę o imieniu Sjöfn. Nie znajdziecie tu typowej akcji czy sztampowego zakończenia. Zresztą, zobaczcie sami (w najbliższą niedzielę na Cinemax2).

Miłego oglądania!