Tydzień w mojej szafie

17:38, niedziela, 21 Czerwiec 2015

Kolaże

Jak to nazwać? Zainspirowałam się innymi blogami, czy po prostu skopiowałam cudzy pomysł? A jeżeli, to czyj cudzy pomysł? Kto był pierwszy?
Zostawiam niepotrzebne te rozważania. Życie jest pełne cytatów. Grunt, żeby cytować te właściwe …
A ja po prostu lubię oglądać takie wpisy na innych blogach. Taki pamiętnik z cudzej szafy.
Może Wy też lubicie? Mam nadzieję, bo chciałabym zrobić z tego wpisy cykliczne.

Konika moich outfitów:) Spontaniczna. Prawdziwa.
Zapraszam!

To nie był całkiem zwyczajny tydzień. Bo przeziębiłam się trochę i mój zakatarzony nastrój wpłynął oczywiście na wizerunek.

Poniedziałek.

2  DSC_5882

Życie biurowe. Boli gardło. Pogoda gwałtownie przykręciła temperaturę.
Spodnie (SPEKTRA STUDIO) mają drugi sezon i powoli kończą kadencję w mojej szafie.
Pasujące do nich zeszłoroczne buty z ZARY też.
Czarny top (ZARA) + płaszczo-surdut (H&M) to tegoroczne nabytki. Surdut lubię szczególnie. Biała torebka to ZARA’14.

Wtorek

Nowy folder23 3_1 DSC_5908

Biurowo bardzo. Do bolącego gardła dołącza żołądek. Jest super :(
Bezimienne spodnie przerobione własnym sumptem na kuloty. Przynajmniej dostały jeszcze trochę życia przed przeniesieniem się na łono pojemnika na używaną odzież. No i eksponuja buty. A te, to jakaś stara ZARA, ale porządna, zamszowa i wpisująca się w nowe trendy.
Top – Anja Rubik dla Mohito.
Torebka Batycki, zwana przez moją córkę czule „chlebaczkiem” towarzyszyć mi będzie do końca tygodnia. To też chyba objaw choroby :). Normalnie podjęłabym wysiłek przepakowania się do innej, bo ta nie jest całkiem komfortowa w używaniu.
Naszyjnik, moje światełko w tunelu złego samopoczucia – By Dziubeka (TU)

Środa

Małgorzata Trębacz Piotrowska 4_1 DSC_5912

Jak widzę po sobie – zaplanowane spotkania mobilizują. To chyba mój ulubiony zestaw. A katar narasta …
Spódnica to ZARA (ZARAz będzie na wyprzedaży, widziałam na stronie ZARY UK)
Sweterek z Mango, ma jakiś dziwnie przyzwoity skład (domieszka jedwabiu???)
Buty z ZARY’14, bransoletka ELIXA.
Chyba słońce przeświecało czasem … okulary z net-a-porter.

Czwartek

Nowy folder25 5-5DSC_5983 kopia

Przeziębienie skonkretyzowało zainteresowania. Katar – gigant! Odczuwam potrzebę otulenia się. Może być spódnicą :)
Spódnica zamszowa z sh, dużo za duża, chyba jednak trafi pod nóż dziewczyn-krawcowych …
Sweterek – Mango (outlet)
Trochę życia przemycam czerwonymi butami z ZARY i kompletem biżuterii By Dziubeka
Naszyjnik jest TU, a bransoletka TU

Piątek

Nowy folder216  DSC_6029 kopia

Katar zapanował nade mną całkowicie. Tylko makijaż mógł na chwilę (do najbliższego siąkania) ukryć pięknie czerwony kolor nosa. Rodzina nie chciała pozwolić mi wyjść do pracy, ale nie dałam się! Pogoda też się określiła. Lało, a temperatura to całe 12 stopni!
Więc założyłam zimowe całkiem botki Diesel. Do spodni i topu z ZARY no i ulubionego surduta z H&M.
Optymizmu dodawałam sobie motykami na naszyjniku z By Dziubeka.

Szczęśliwie jest trochę prawdy w stwierdzeniu, że katar leczony trwa tydzień a nieleczony 7 dni.
Nowy tydzień bez niego nie będzie już taki sam …  ale nie zamierzam tęsknić!
Ciekawe jak to się przełoży na moje stroje?

 

zdjęcia- Waldek

napisała: Małgorzata Trębacz Piotrowska