Kamel, błękit, szerokie spodnie …

21:31, środa, 25 Luty 2015

12 8 4
Wiosenna aura była w Krakowie tego lutowego dnia. Nie powiem, że  bez żalu zostawiłam ją dla całkiem zimowego wyjazdu na moje (mimo wszystko) ulubione narty biegowe … I tak post powstaje w czeskim Harrachowie, gdzie śniegu całkiem sporo :)
Trend lat siedemdziesiątych zawładną moją modową duszą, szerokie spodnie typu „szwedy” wpisują się w niego całkiem dobrze. Dopiero teraz zauważyłam, że połączenie kamelowego i jasnego niebieskiego to wiosenny kamuflaż :). W przyrodzie zielenie jakby brak, a te dwa kolory całkiem chętnie się pokazują.
Zaczęłam już tęsknić za wiosennymi butami, noszonymi tak na serio, a nie nerwowo przebieranymi w samochodzie po zdjęciach. W ogóle unikam takich sytuacji. Zdjęcia mają pokazywać moje rzeczywiste ubrania, a nie „stylizacje”.
Wracając do butów – chodzą za mną zamszowe szpilki w kolorze taupe (to co mi się podoba to model butów Jimmy Choo, tylko jakieś drobne 1700 zł, w sam raz do biegania po naszych płytkach chodnikowych), chodzą za mną też granatowe lub bordowe (kolor marsala znaczy, wszak to barwa tego roku) buty na wysokim słupku – póki co nie wiem gdzie patrzeć, żeby je zobaczyć, ale jestem pewna, że słupek jest obcasem nie wchodzącym w konflikt z chodnikiem :)

15 5 13 2 10
spodnie – ARYTON (old)
sweterek – H&M
marynarka – Massimo Dutti
buty – Prima Moda (old)

zdjęcia- Waldek. To chyba oczywiste :)