Zbliżające się Walentynki to czas obowiązkowych randek (?) No, może niekoniecznie… ale sprowokował mnie do zastanowienia się nad tematem z gatunku spędzającego sen z powiek – czyli „w co się ubrać”! A konkretnie – w co się ubrać na randkę? Zwłaszcza kiedy dawno się na te ranki nie chodziło.
Czyli „w co się ubrać na randkę, kiedy się ma już skończone 40 lat”!
„Pytanie to, w tytule, postawione tak śmiało, choćby z największym bólem rozwiązać by należało”
Przeprowadziłam na ten temat szeroko zakrojone badania społeczne na wybranej subiektywnie grupie MĘŻCZYZN między 30 a 80 rokiem życia. Dowiedziałam się fascynujących (no bez przesady :)) rzeczy i uznałam, że koniecznie muszę się z Wami nimi podzielić.
Po pierwsze – moda na bok!
Mężczyźni są tradycjonalistami – przeważnie oczywiście, nie mówię tu o fachowcach z branży- i najnowsze trendy ich nie interesują. Mamy wyglądać ładnie, a nie hiper modnie.
Zaczynając jednak od ogółu- mężczyźni powiedzieli mi, że zwracają uwagę na sposób poruszania się, chód, postawę ciała :). Oznaczałoby to, że należy założyć te bardziej wygodne buty, w których będziemy chodzić pięknie, a nie maltretować się w niesprawdzonych nowych, obcierających i ugniatających megaszpilach …
Po drugie – delikatna kobiecość.
Nie nachalnie. Seksownie – lecz nie „kawa na ławę”! (naprawdę to ONI mi to powiedzieli, sama niczego tu nie wymyślam :))
Strój powinien subtelnie tę kobiecość podkreślać i nie wywalając wszystkiego na wierzch zostawić pole do popisu dla wyobraźni.
Po trzecie – zgodnie z naszym charakterem i okolicznościami spotkania
Czyli nie przebieramy się za seksownego kociaka, jeżeli to nie nasz styl. Fałsz w stroju spowoduje, że nie będziemy zachowywać się naturalnie.
Nie lecimy w obcaskach na spacer za miasto, i nie przychodzimy w sportowych butach do restauracji.
Po czwarte – trochę szczegółowych wytycznych
– strój podkreślający ciało, ale raczej zwiewny niż obcisły
– dekolt mile widziany, z zastrzeżeniem zapisów punktu 2 (bez ostentacji)
– raczej obcas, chyba że zachodzi przypadek z punktu 3
– na pierwszym miejscu sukienka, na drugim spódnica, na trzecim spodnie
– włosy rozpuszczone, nie związane w nijaki kucyk
– biżuteria raczej subtelna
– paznokcie zadbane i ładne, nie stanowiące osobnego dzieła sztuki skrzyżowanego z bronią białą (sztylet)
Po piąte – czego w naszym stroju NIE LUBIĄ faceci
– nie lubią, gdy pod spódnicą lub spodniami odciskają się majtki
– nie trawią pończoszniczych podkolanówek wystających spod spódnicy czy spodni
– o ile niektórzy akceptują wystający spod przezroczystej bluzki biustonosz, czy ładne stringi które wychylą się ze spodni, to nie znoszą gdy sterczy spod bielizny metka. „Czy ona nie może zapamiętać przepisu prania, że nie wycina tej metki?” – usłyszałam!
– nie jeansy! (rozumiem, że z zastrzeżeniem uwag z punktu 3)
– nie skracające nogi botki do kostki, zwłaszcza do cielistych rajstop.
A potem siadłam z Waldkiem przed zdjęciami na tumbl.com i notowałam uwagi.
„Pani z lewej jest ok, pani z prawej to kort tenisowy raczej” – o tak, sama chętnie ubrałabym się jak pani z lewej …
„Zbyt ostentacyjnie” – a tak ładnie, i szpilki takie ładne …
„Uczennica” – w sumie to prawda
„Bardzo dobre dla kobiety nie noszącej wysokich obcasów” – nie wpadłabym na to, że ten strój dostanie zielone światło na randkę 🙂
„Bardzo dobre, ładne, w dobrym stylu, eleganckie”
„do tego trzeba mieć ładne nogi” – a ja myślałam, że tu nóg nie widać …
„trochę zbyt biurowo” – i chyba tworzy za duży dystans …
„no … ładne” – czyli „może być”
„no, to jest ładne!” = pełna aprobata!
„świetne!” – a widzicie, może być całkiem nie-mini, a nawet całkiem maxi !
„o, takie spodnie są bardzo dobre!” – też tak sądzę 🙂
„skóra w takim wydaniu – może być”
„jakieś takie, na lato …” – bez entuzjazmu
„takie siatki też są fajne, niby zasłaniają a jednak nie …”
„no ładna …” – czytaj łeeeee, nawet rozcięcie jej nie uratowało 🙂
„a to fajne, takie na polską zimę. I kolory ładnie dobrane” – och, też mi się podoba 🙂
„może do teatru albo na kolację, fajna ta bluzka, nie obcisła …” – mało entuzjastycznie, ale akceptacja jest!
„frywolnie, ładnie!” – mnie się bardzo podoba, zwłaszcza torebka 🙂
„to chyba najlepsze!” – zobaczcie, tak skromnie, a jaka pochwała 🙂
A tu życzenia od Waldka dotyczące stroju dla mężczyzn!
I tego też Wam życzę!










