Jak to w podróży. Walizka zawsze za mała, żeby pomieścić wszystkie potrzeby.
Rano biegam po dachach i piwnicach, a wieczorem …po schodach Zamku w Rydzynie.
Często planuję swój strój zaczynając od butów. Tak też było tym razem.
A, że tak wyrazistemu obuwiu niewiele już trzeba – dobrałam do niego luźną sukienkę Agi Jensen. I fuksjową szminkę. Ostatnio moją ulubioną.
I dwa elementy garderoby wyczarowały dla mnie całkiem wieczorowy look.
O samym zamku napiszę więcej w następnym poście.
Zwróćcie uwagę na mistrzynię drugiego planu…
sukienka – Agi Jensen
buty – ZARA
zdjęcia – Waldek Piotrowski
Małgorzata Trębacz Piotrowska














