Sukienka zawsze jest dobrym pomysłem. Drobna łączka wzoru to odmładzający print i nie powinnyśmy obawiać się sięgania po niego. Tak jak i zwiewne fasony. Bo mimo, że uwielbiam sukienki dopasowane mam wrażenie, że często potrafią one dodawać lat.
I jeszcze spostrzeżenie na temat kolorów. Spotykam się z opiniami, że tak zwany typ kolorystyczny jest bez znaczenia. Że należy nosić to, co nam się podoba nie ograniczając się jakimiś „wytycznymi”. Otóż akurat z tym się NIE zgadzam. Odkąd zbadałam, że jestem jesiennym zgaszonym typem kolorystycznym i pogodziłam z tym, że jestem „zgaszona” (no bo jak to brzmi…) jest mi znacznie łatwiej kompletować garderobę i nietrafione kolorystycznie ciuchy pojawiają się w niej znacznie rzadziej. Swoją analizę kolorystyczną zrobiłam dzięki radom Marii z bloga Ubieraj się klasycznie. Wiec polecam taką zabawę na deszczową niedzielę.
sukienka – Belette
torebka – Wojewodzic
buty – Adolfo Dominquez
zdjęcia – Waldek Piotrowski
Mały subiektywny wybór letnich sukienek w łączkę
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
















