Jeżeli śledzicie mnie na facebooku, to może czytaliście.
Ale jeśli nie – to zapraszam na rozmowę ze mną, rozmowę przeprowadzoną przez Karinę Grygierek.
„Wiem, co robię” brzmi przewrotnie tytuł rozmowy. A może rzeczywiście wiem?
„Powiedz mi, gdzie jest granica, za którą zaczyna się definiować kobietę dojrzałą?
Granica generalnie nie istnieje. Mogę jedynie powiedzieć, że może około czterdziestki. To taka magiczna liczba w życiu każdej kobiety – o czym bardzo dobrze wiem :). Po 40 nagle okazuje się, że tego nie powinnam, tamtego nie powinnam, a właściwie to ja nie wiem, jak mam się ubierać. Wszystkie te pańciowate sukienki na młodych dziewczynach wyglądają uroczo, a z wiekiem dochodzisz do wniosku, że na tobie wyglądają tragicznie. I pojawia się dylemat, w co się ubrać, żeby nie wyglądać pańciowato, ani też jak dzidzia piernik? To jest naprawdę trudne.”
„Myślisz, że jest moda na dojrzałe blogerki?
(…) Blogerka po czterdziestce jest jak baba z brodą. Taki element egzotyki, coś dziwnego, co trzeba pokazać.”
Zapraszam Was serdecznie na całą naszą rozmowę na portalu www.przylapaninamodzie.pl.
Autorką zdjęć jest Agnieszka Rzymek.
Na rozmowę ubrałam się w moje ostatnio ulubione przycięte jeansy z H&M, bluzkę z falbaną z MANGO (outlet), szpilki MANGO i naszyjnik Kasi Majewskiej – Ziemba.











