To moja ostatnio ulubiona kawa. Espresso affogato – czyli z gałką lodów, najlepiej waniliowych.
Tym raczę się popołudniową upalną porą.
I tego szukaliśmy po zdjęciach. Pozornie proste. Ale tylko pozornie.
O ile z espresso nie było problemu, o tyle … „tak, mamy lody, ale tylko w zestawie trzech gałek podanych w specjalny sposób …”.
Byliśmy wytrwali i udało się!
A espresso affogato polecam Wam nie tylko w upały!
Jak i długie lniane zwiewne spódnice 🙂
spódnica – dawno temu w C&A
bluzka – sh
buty – Diesel
torebka – Prima Moda
zdjęcia – Waldek Piotrowski













