Almost Kors

10:43, niedziela, 1 września 2013


Czy „prawie” robi dużą różnicę?  :):)
Gdy tylko zobaczyłam jesienne pokazy Michaela Korsa i jego otulenia szalami od razu przypomniałam sobie o leżącym w szufladzie szalu.

Dobrałam do niego soczyście zieloną sukienkę, wychodząc z założenia, że na czarną czerń jeszcze przyjdzie pora … Zakamuflowana torebka w tym samym zielonym kolorze.

szal – Reserved (old)
sukienka – Simple
buty – Nine West
torebka – nn
zegarek „prawie jak Kors” – Parfois
reżyseria i zdjęcia Waldek Piotrowski

35 thoughts on “Almost Kors

  1. Wyglądasz cudownie i wspaniała inspiracja! 🙂 Jednak… bardziej mi się podoba Twoja soczysta zieleń ^^ Rewelacja 🙂
    StylishSideofLife.blogspot.com

  2. Mega-fajnie Wyglądasz! Z zielenią super!!!to wygląda. Marzy mi się futrzak w formie takiego szala :)Buziaki

  3. Toll kombiniert, du sieht sehr elegant aus. Kompliment. Sehr schöner Blog.
    Viele Grüße
    GABY
    http:/stylishsalat.blogspot.de

  4. „Prawie” często właśnie robi różnicę.
    Ale pepita Pinot Noir Fashion otulająca soczyste zieloności, spodobałaby się pewnie i samemu Michael’owi. On też używa przecież chętnie mocnych, nasyconych kolorów.

    Energetycznie i odważnie. Nieszablonowo i bardzo kobieco. Pięknie Małgosiu:)

  5. Powtórzę za Piantofelek: „Masz cudowną sukienkę w moim ukochanym odcieniu zieleni”. Świetnie ją zestawiłaś z szalem w pepitkę i jeszcze kolor bucików jest piękny. Pozdrawiam 🙂

  6. Jak piękne twoja sukienka i jak to dobrze, że szalik z czarno-biały wzór w Hiszpanii wezwanie Houndstooth. Dałeś doskonały styl i nie masz nic do zazdrości modelu.
    Pozdrawiam

  7. Czerwone szpilki są zaskoczeniem w tym zestawie. Zaskoczeniem oczywiście pozytywnym.
    A szal faktycznie jak prosto z wybiegu.

  8. Czasami „prawie” robi ogramna roznice, to prawda… Ale Twoj szal nie jest wcale gorszy od oryginalu, idealnie pasuje do tego odcienia zieleni sukienki, a czerwone szpilki – pieknie kontrastuja! Wygladasz swietnie Malgosiu!
    Pozdrawiam. Anka

  9. Ależ piękny ten szal! Cudo! Poluję na „małe conieco” we wzór w pepitkę, bo swój płaszczyk oddałam kilka sezonów temu i nie mogę się do dziś otrząsnąć. Ale Twoja kompozycja zieleni, czerwonych szpilek i tego wspaniałego szala bije niejeden pokaz na głowę! Jestem zachwycona, pozdrawiam 🙂

  10. Świetna interpretacja, a nie wierne odwzorowanie, wybiegowego trendu! Połączenie zieleni i czarno-białej pepity wygląda świeżo i nowocześnie, co podkreślają idealnie dobrane do sylwetki fasony 🙂

    Pozdrawiam!

Comments are closed.