Ta znana zabawa w zestawienie kontrastów.
W poprzednim poście było „opięte (spodnie) + luźne (koszula)”, dziś mam „gruby (sweter)+ cienka (spódnica)”.
Kolorystycznie też kontrastowo.
No i długie kozaczki. Nie sięgają za kolano, lecz do jego połowy. Zastanawiam się czy dzięki temu przetrwają modę na „muszkieterki”?
Pewnie tak, bo nie lubię gdy moje kolano wystaje między końcem kozaczków a początkiem spódnicy. Nie mówię tu oczywiście o cudzych kolanach:).
kozaczki – Mai Piu Senza (a TEN model będzie sięgał za kolano)
sweter – ZARA (wielgachne swetry także TU, TU i TU)
spódnica- u mnie sukienka – Altuzarra for Target – a zwiewne spódnice widziałam TU i TU, choć to nie sezon na nie 😉
torebka – n-fashion.pl (duże bordowe są TU, TU, TU i TU)
zdjęcia – Waldek Piotrowski

















