Let’s eat something – Zjedzmy coś – Risotto

6:36, wtorek, 13 maja 2014

PICT0717

Zjedzmy coś! Szybko!
No może nie tak szybko, jak w McD, ale całkiem sprawnie i bardzo smacznie.
Dziś kuchnia wydaje: risotto ze szpinakiem.
U mnie najlepsze dania powstają w technice „na winie”. Ale gdy okazują się dobre – usiłuję zapamiętać przepis na następny, świadomy i planowany raz 🙂
A że mięso przejadło mi się ostatnio – przed Wami Danie Wegetariańskie.
I żeby nie było – tatara uwielbiam :):)

Czyli bierzemy składniki:
– ryż arborio (dedykowany, jak mawiają współcześni, specjalnie do risotta)
– szpinak świeży
– por (zamiast cebuli, odpowiedniej po prostu nie było w domu)
– seler naciowy
– czosnek
– bulion warzywny
– parmezan
– oliwa/olej

PICT0718 PICT0720

Pies nie wykazywał zainteresowania, mięsa nie było i wszystko takie surowe …

Następnie:
1. Na niewielkiej ilości oliwy podduszamy pokrojony por, poszatkowany czosnek i pokrojony seler naciowy. Staramy się, aby się nie podsmażył.
2. Wsypujemy ryż i przez około minutę podsmażamy go.
3. Potem zaczynamy powoli dolewać (po łyżce wazowej) gorący bulionu i gotujemy risotto na małym ogniu do czasu aż cały płyn zostanie wchłonięty przez ryż.
4. Jak już ryż jest miękki – dodajemy szpinak i mieszamy przez 2-3 minuty, aby stracił trochę surowości, ale został świeży. Bo to w końcu risotto ze świeżym szpinakiem 🙂
5. Na koniec dosypujemy utarty parmezan – około filiżanki.

To była ilość dla 3 mało głodnych osób. Dla nas okazało się za mało 🙁

PICT0722
Smacznego!
zdjęcia – ja

9 thoughts on “Let’s eat something – Zjedzmy coś – Risotto

  1. Cześć, u mnie też dziś ryżowo i zielono: risotto z cukinią:)
    Właśnie podsmażyłam plastry, a resztę zrobię krótko przed podaniem – tylko zamiast parmezanu odrobina śmietanki. Ale… mniam… następnym razem na pewno wypróbuję ten apetyczny wariant szpinakowy… ach, już jestem głodna!

  2. Ja mogłabym tak zawsze jadać! uwielbiam tego typu dania, a szczególnie te na ,,winie” 😉 często takie robię.
    P.S. Mój pies uwielbia jarzyny, ten garnek zapewne nie byłby bezpieczny:D

    1. Przy moich psach gotowe danie też byłoby bez szans 🙂
      Z licznych warzyw ostałaby się tylko cukinia! To warzywo jakoś wyjątkowo starannie omijają 😀

  3. Już robiłam dzisiaj, smakuje mi, dobry przepis bo prosty i szybko się robi a ja właśnie tak lubię…pozdrawiam…

Comments are closed.