
A może czapka z daszkiem, zamiast pańciowatego kapelutka (to słowo, które przyprawia mnie o mdłości, zaraz obok słoneczka, pieniążków i butków).
Co prawda tak ciasne nakrycie głowy zafunduje nam od razu brak fryzury, ale co tam 😉
I niekoniecznie w sportowej wersji, jak widać …
płaszcz- Aryton / kozaczki – Conhpol Elite / czapka – H&M / szalik – Gyalmo
zdjęcia – Waldek Piotrowski









