Queen of Autumn



Garnitur w prążek.
Prążkowana piękna kolekcja opanowała jesienne pokazy Stelli McCartney.
Garnitur to strój wybitnie męski. Noszony przez kobietę dodaje mocy i pewności siebie, a ubrany na gołe ciało staje się bardzo seksowny 🙂
Ja jednak założyłam pod spód top, a rozbudowany dekolt przykryłam naszyjnikiem. Czasem lepiej trochę więcej schować i dać do myślenia, niż podać na tacy gotowe rozwiązanie.
Mój garnitur pochodzi z ZARY sprzed dobrych kliku lat. Wtedy uwielbiałam taki strój i – jeżeli fason marynarki na to pozwalał – nosiłam bez topu pod marynarką 🙂
Teraz z prawdziwą przyjemnością wróciłam do garnituru.
I nawet wiem, dlaczego przetrwał te parę lat w dobrej kondycji.
Wykonany był jeszcze w Hiszpanii, a nie Indiach, Chinach, Bangladeszu …













Kawiarnia gościła w … Kawiarni?
Tak było!
Kawiarnio – księgarnia Czuły Barbarzyńca w Krakowie gościła w ostatnią sobotę Kawiarnię Krawiecką Slow Fashion Cafe.
To bezprecedensowe wydarzenie 🙂
Projektantki i właścicielki Slow Fashion Cafe, Monika Nemeth i Katarzyna Stypulska-Trybulec pokazały swoją kolekcję na sezon jesień-zima 2013/2014.
A fryzjer-stylista Łukasz Piorunek przycinał, wygładzał i dogadzał włosom chętnych na przemianę Pań.
Pogoda tego dnia była nareszcie PRZEPIĘKNA!
Rozświetlone naturalnym światłem wnętrze „Czułego …” z jego specjalnym klimatem było idealne dla tego spotkania.
Slow Fashion Cafe to miejsce dla kochających modę i szycie.
Przecież zawsze najlepiej siedzi się i plotkuje u krawcowej 🙂 A w Slow Fashion Cafe możemy same szyć, uczyć się szyć, pić kawę, mierzyć ciuchy Pań Właścicielek i plotkować do woli … pełnia szczęścia 🙂
Piękne stałe klientki „Slow…” dotarły do „Czułego …” i poddane metamorfozom fryzjerskim, w pięknych strojach i dodatkach z nowej kolekcji Slow Fashion Cafe stawały się jeszcze piękniejsze.
Fryzjer-stylista Łukasz Piorunek, od dziesięciu lat prowadzący Pracownię Fryzjerską w Zagórzu, wyczarowywał piękne fryzury. Chętnych było tak dużo, że powstały dwie niezależne listy oczekujących …

Dowody rzeczowe, że TAM byłam …
Ale uważajcie … Po takim szkoleniu … mogę wszystko 🙂



Zimowa trochę ta tegoroczna jesień … Słońce niby świeci, ale mało grzeje, wiatr hula niszcząc misternie ułożone fryzury … nie moje oczywiście 🙂
Ale nie ma tego złego …
Zimno – więc przed Wami moja kolejna wakacyjna zdobycz z outletu w Parndorf, czyli futerkowa kurteczka!
Myślałam, że dłużej poczeka na swoją premierę.
Mój ulubiony dodatek tego sezonu to rękawiczki, dziś fioletowe jak jesienne wrzosy!





