Slow Fashion Cafe i Łukasz Piorunek w Czułym Barbarzyńcy

18:05, niedziela, 6 października 2013

Kawiarnia gościła w … Kawiarni?
Tak było!
Kawiarnio – księgarnia Czuły Barbarzyńca w Krakowie gościła w ostatnią sobotę Kawiarnię Krawiecką Slow Fashion Cafe.
To bezprecedensowe wydarzenie 🙂

Projektantki i właścicielki Slow Fashion Cafe, Monika Nemeth i Katarzyna Stypulska-Trybulec pokazały swoją kolekcję na sezon jesień-zima 2013/2014.
A fryzjer-stylista Łukasz Piorunek przycinał, wygładzał i dogadzał włosom chętnych na przemianę Pań.

Pogoda tego dnia była nareszcie PRZEPIĘKNA!
Rozświetlone naturalnym światłem wnętrze „Czułego …” z  jego specjalnym klimatem było idealne dla tego spotkania.

„Czuły Barbarzyńca” to pyszne napoje, trochę przekąsek. Można tu też kupić interesujące książki, kultowe kalendarze i notesy Moleskine …
… i obejrzeć fantastyczną wystawę fotografii Wojciecha Plewińskiego.

Slow Fashion Cafe to miejsce dla kochających modę i szycie. 
Przecież zawsze najlepiej siedzi się i plotkuje u krawcowej 🙂 A w Slow Fashion Cafe możemy same szyć, uczyć się szyć, pić kawę, mierzyć ciuchy Pań Właścicielek i plotkować do woli … pełnia szczęścia 🙂

Piękne stałe klientki „Slow…” dotarły do „Czułego …” i poddane metamorfozom fryzjerskim, w pięknych strojach i dodatkach z nowej kolekcji Slow Fashion Cafe stawały się jeszcze piękniejsze.

Fryzjer-stylista Łukasz Piorunek, od dziesięciu lat prowadzący Pracownię Fryzjerską w Zagórzu,  wyczarowywał piękne fryzury. Chętnych było tak dużo, że powstały dwie niezależne listy oczekujących …


 

 Dowody rzeczowe, że TAM byłam …

Ale uważajcie … Po takim szkoleniu … mogę wszystko 🙂

Salon Fryzjerski Łukasz Piorunek
ul. Borowcowa 14, Zagórze

Slow Fashion Cafe
ul. Bożego Ciała 10
 
 
zdjęcia – Ja
plener – Czuły Barbarzyńca




13 thoughts on “Slow Fashion Cafe i Łukasz Piorunek w Czułym Barbarzyńcy

  1. Świetny post! Znam Slow Fashion Cafe – bardzo sympatyczne miejsce 🙂 Niestety, musiałam na jakiś czas wyjechać z Krakowa, ale jak wrócę, na pewno do nich zajrzę 🙂

  2. Oj siedzi się, siedzi u tej krawcowej godzinami… słowo daję:).

    A to, że Pani wszystko może, udowadnia nam Pani od pierwszego postu, miła Pani Inżynier – i nie wciskam tu nikomu żadnych kitów. Skusiłaś się na kawę…tfu, znaczy na intensywny kurs dla początkujących, Małgosiu? No to teraz dopiero będzie się u Ciebie działo:))

Comments are closed.