Temat – rzeka poruszony w piątkowym Pytaniu Na Śniadanie – czego nie nosić po czterdziestce – pozostał prawie nietknięty 🙂
Jak by nie było – po 40 jestem już jakiś czas, więc mam trochę przemyśleń … Nawet niektóre udało się przemycić w programie!
1. Nie nośmy rzeczy, w których wyglądamy infantylnie.
2. Albo są na nas za małe.
3. Nie przebieramy się za naszą nastoletnią córkę – zwłaszcza, gdy wychodzimy razem z nią 🙂
4. Ubierajmy się zgodnie ze swoją osobowością – co może kłócić się z powyższym zdaniem, bo jeśli czujemy się nastolatką …
5. Wybierajmy klasykę, ale wyrzućmy ciuchy sprzed 15 lat – nawet gdy są na nas dobre!
Jak widzicie nie ma tu haseł –
Precz z mini!
Obetnij włosy na nijakie!
I nie farbuj ich na czarno!
Szorty tylko do koszenia trawnika!
Nie zakładaj pod żadnym pretekstem obcisłych spodni!
A tym bardziej podartych jeansów!
bo uważam, że WSZYSTKO można, tylko ODPOWIEDNIO.
Ważne, aby wyglądać nowocześnie. Nie seksownie-kiczowato!
I jednak NIE – nie nosić leginsów i namiotowej odzieży na górze ciała jeśli 180 cm to obwód pasa a nie wzrost …
Bardzo jestem ciekawa Waszego zdania! W co nie powinnyśmy się ubierać?
spodnie – MANGO outlet / koszula – sh / torebka – Ochnik
zdjęcia – Waldek Piotrowski












