Where the blue of the sky

18:37, środa, 6 listopada 2013

 

13niebiesko 8niebiesko 2niebiesko
A rzecz będzie nie tylko o błękicie nieba, ale także o second handach.
Błękit nieba jest coraz trudniej osiągalny. Nawet gdy się pojawia, szczęście trwa tylko chwilę, a potem znowu noc …
Nie wiem czy macie podobną obserwację, ale ubrania na ulicy wraz z narastaniem ciemności też tracą kolory na rzecz wszechogarniającej burowatości. Trudno trochę się dziwić, bo wystarczy wejść do dowolnej sieciówki, aby przekonać się, że inne kolory nie istnieją na wieszakach sklepowych.
I tu dochodzimy do second handów.
Na pewno kupujecie tam ciuchy, niektóre z Was nawet całkiem nałogowo :).
Ja też wróciłam po latach niebytności do sh. Ciągnie mnie tam inność ubrań i to, że są one KOLOROWE! A także, że niekoniecznie jest to urocza mieszanka poliestru z poliestrem.
Mój intensywnie niebieski żakiet zrobili mili ludzie w Irlandii (serio na metce jest Made in Ireland) wykorzystując do produkcji Czystą Żywą Wełnę 🙂
A Wy dlaczego kupujecie w second handach?
10niebiesko 14niebiesko.tif 9niebiesko 7niebiesko 15niebiesko 5niebiesko

 

 

jacket -vintage (Loretta Bloom)
pants – Max Mara
blouse, boots, scarf – ZARA
bag – Tommy Hilfiger
reżyseria i zdjęcia – Waldek Piotrowski
plener – Peron nr 5

36 thoughts on “Where the blue of the sky

  1. Nigdy nie potrafiłam kupować w SH , chyba ze dla dzieci 😉 a teraz nawet nie mam takiej możliwości ;))
    Ładnie Ci w niebieskim …

  2. ja jakos nie mam szczescia do zakupow w sh, czasami jak jestem w Polsce cos znajde, ale ja na brak kolorow w mojej garderobie nie narrzekam, czasami wydaje mi sie ze jestem za kolorowa, a Tobie kolory sluza bardzo, a ten niebiesko-turkusowy bardzo Ci pasuje 🙂

  3. Piękna niebieskość Małgosiu, rzeczywiście żywe, irlandzkie zaprzeczenie burowatości.

    Nie kupujemy. Bo nic nigdy nie widzimy i zawsze zazdrościmy innym świetnych łupów:(.
    Za to czasem oddajemy własne niekochane. Ale nigdy poliestrowe poliestry, te zawsze zostawiamy sobie na pamiątkę:))

    1. Kupowanie w sh wymaga anielskiej cierpliwości Kopciuszka 🙂 i mnóstwa czasu … albo szczęścia 🙂
      Jemu zawdzięczam zakup jeansowej kurteczki D&G 🙂

  4. Właśnie za to kocham lumpexy :)) – za jakość i niepowtarzalność!
    Ja to już nałogiem jestem, lubię ten dreszczyk emocji, który mi towarzyszy podczas szukania perełek ;D
    Kochana, a Ty jak zwykle zadałaś szyku 🙂 Piękne widoki na dobranoc :*

  5. Ja nie umiem szperać w SH, nie potrafię znaleźć tam niczego dla siebie. Zmęczona wychodzę.
    A Ty Małgosiu piękna jak zawsze. Klasa i szyk.

  6. Jakoś nie mam cierpliwości do kupowania w sh, byłam raz z koleżanką, nić nie znalazłam i dałam sobie spokój. Twój żakiet jest piękny, trudno uwierzyć, że znalazłaś do w sh, Zresztą cały zestaw bardzo ładny, ale to w dużej mierze zasługa modelki:) Pozdrawiam.

  7. ja nie kupuje w second handach bo po prostu nie ma ich u mnie w miescie. Wydaje mi sie ze kazda sieciowkach ma kolorwe ciuchy – popatrz na mnie, wiekszosc z sieciowek i interentu a kolorw w mojej szafie nie brakuje 🙂

    a kolor tej kurteczki jest swietny 🙂

  8. Oj jaki piekny Ci ten zakiecik zrobili ci Irlandczycy…;)
    Ja kiedys ubieralam sie wylacznie w sh i uwielbialam te poszukiwania czegos oryginalnego i taniego jednoczesnie. Tu gdzie teraz mieszkam nie ma takich sh jak w Polsce:(
    Pozdrawiam. Anka

  9. Świetny kolor – lubię jak ktoś dodaje jeden kontrastowy kolor do czarnej bazy, a Twój strój jest wręcz idealny do pracy! 🙂

  10. Z sh nie jest tak, że za każdym razem kiedy wchodzimy wychodzimy z ” cudem” w torbie. Najczęściej jest to przypadkowe ( przynajmniej u mnie) Nie wystaję pod sh i nie rzucam się na towar, to nie dla mnie.Lubie jasne, przejrzyste sh, gdzie wszystko jest na wieszaczkach.

    Żakiecik cudny:-)

  11. Kochana obłęd!!! <3
    Nie uwierzysz ale sama dorwałam tak niebieski płaszcz ostatnio w sh za całe 1,5zł 😀 Muszę go tylko troszkę przerobić a że robię to sama tym razem idzie mi to mozolnie 😛 😀
    Jestem stałym bywalcem sh bo znajduje tam rzeczy które nie są nagminnie powielane na ulicach i to mnie tam pcha w szczególności, pomijając cenę i perełki jakie tam można znaleźć ! 🙂

    ps. Też kiedyś kupiłam bluzkę MADE IN IRELAND 🙂

  12. mi tez się poszczęściło- trafiłam na wełniany płaszczyk made in UK, służy mi już 3 rok i wygląda niesamowicie, Prosty, klasyczny krój dalej trzyma fason. Jedyne 25 zł

  13. Ja kupuję /czasami/ wymaga to cierpliwości, trzeba się naszukać a więc obok cierpliwości to jeszcze muszą być chęci i odpowiedni nastrój, no i jeszcze szczęście…błękit cudny Małgosiu…rewelacja…pozdrawiam…

  14. Bardzo mi się podoba, w SH można znaleźć prawdziwe perełki pod warunkiem że się tam znajdziemy w odpowiedniej chwili i mamy szczęście! 🙂 ja zazwyczaj nie mam szczęścia, a może cierpliwości 🙂 Ale parę razy udało się coś ciekawego kupić.

  15. Też jestem nałogowym poszukiwaczem w sh, właśnie dlatego, że można tam znaleźć takie perełki jak ten płaszczyk. Jest cudowny, zrobiony z wysokiej jakości materiału i do tego wspaniale go prezentujesz 🙂 Pozdrawiam 🙂

Comments are closed.