Jak z poprzedniego posta wynika – wylądowałam w krainie zimy i śniegu. I wcale nie w celu pozowania do zdjęć :), ale żeby pobiegać na nartach biegowych.
W moim przypadku określenie „pobiegać” jest mocno na wyrost, ale i tak zabawa przednia.
Krótka rozprawka o wyższości narciarstwa biegowego nad zjazdowym jest tu.
Ja zastanawiam się tylko, czy bieganie w legginsach z Black Milka to dla nich nobilitacja czy wręcz przeciwnie …
Przed nartami – obowiązkowy spacer. Tym razem włożyłam na siebie wszystkie kolorowe ubrania, które zabrałam 🙂
kolorowe spodnie i sweter – H&M, szalik – Hugo Boss, kożuch – Ochnik
Wszystkie zdjęcia – Waldek Piotrowski










Great pics and cute look! Kisses.
http://solaanteelespejo.blogspot.com.es/
kolorowe spodnie z H&M i legginsy w krzyże BOSKIE!:)
Super! jak ja bym chciała pobiegać na nartach i nosić takie legginsy! no niestety Bozia nie dała takich pięknych nóżek jak Twoje 🙂
widziałam dziś te kolorowe spodnie w h&m i kusiły mnie oj kusiły 😉
pewnie po nie wrócę 😀
Fajny look 😉
Pozdrawiam
Super wyglądasz, ciekawa sprawa te biegówki !
Spodnie sa swietne.
Pięknie Ci w różu 😉 tylko gdzie Twoje urocze puszyste czterołape maleństwo?
Odmówiło pozowania do zdjęć 🙁
Jakie piękne kolory w pierwszym zestawie ubrań. Miło jest widzieć tak cieszysz śniegu.
A w innych zdjęć jak sport autorstwa narciarskich są również bardzo ładna
hug