„Sexy nie znaczy dopasowane”przeczytałam ku własnej radości w najnowszym Elle.
Dla mnie niedopasowane, opływające sylwetkę ubrania, które wiatr może przemieszczać po moim ciele są znacznie bardziej zmysłowe niż te pętające, jak zbroja.
I znacznie lepiej sprawdzają się w upale.
I czy to przypadek, że mój strój wyprodukowały hiszpańskie sieciówki?
torebka, buty, bluzka – ZARA
spodnie – urocza wyprzedaż w hiszpańskim MANGO – ten sam model, lecz w innym kolorze TU
bransoletka – Elixa
okulary – ALDO
zdjęcia – Waldek


















