Wbrew ogarniającej świat ciemności, wbrew chęci zawinięcia się jedynie w czerń – włożyłam kolor. Jakoś radośniej się poczułam. Może to pomysł na jesienną chandrę?
Moje kozaczki wymagają skrócenia spódnic. No bo jak nie pokazać, że są taaakie długie… A krótkich u mnie w szafie praktycznie brak. Muszę to zmienić. Zwłaszcza, że dziecko powiedziało, że mam ładne nogi. Taki komplement od zbuntowanej nastolatki!
sukienka – RONKA
szal – GYALMO
buty – ZARA
zdjęcia przed Concept Storem zrobił Waldek!













