Z codziennym ubieraniem się jest trochę jak z codziennym gotowaniem posiłków.
Bo z gotowaniem to jest tak, jak kiedyś na swoim koncercie opowiadała Magda Umer. Że podsłuchała rozmowę dwóch kobiet.
„Wiesz – mówi jedna z nich – ja czasem tak siedzę i myślę …
A ja nic nie myślę – odpowiada druga – tylko robię mielone na trzy dni!”
Więc ani w gotowaniu, ani w ubieraniu się nie chcę jeść mielonych przez trzy dni!
W aspekcie stroju, nie ukrywam że codzienność dość chętnie wciska mnie w rzeczone „mielone” i czasem mam tendencję do noszenia tego samego przez kilka dni pod rząd.
Ratuje mnie stały, dobrze komponujący się ze sobą zestaw elementów. Spodnie, buty, płaszcz, sweter.

spodnie, płaszcz – MANGO
sweter – Mahogany,
a na stronie sklepu trwa wyprzedaż, więc polecam odwiedzić, bo nic tak dobrze nie robi zimą jak kaszmirowy sweter!
buty – Uterque
torebka – Fabiola
apaszka – Guess
foto by Waldek Piotrowski






