Chciałam Wam dziś pokazać jak efektownie można ożywić trochę monotonną w swojej monochromatycznej kolorystyce stylizację.
Etniczne torebki kojarzą się z weekendowym, luźnym strojem. A może jednak skomponować to inaczej?
Do swojej stylizacji wykorzystałam niezwykłą torebkę.
Jej historia to owoc podróży do Kolumbii, miłości do żywych barw, fascynacji rzemiosłem Indian Kuna oraz marzeń o kolorowych ulicach wielkich miast jej twórców. Pod marką Native Molas dzielą się z nami akcesoriami powstającymi w małej, rodzinnej pracowni kaletniczej w samym sercu Kolumbii.
Nieprzypadkowa nazwa. „Mola” to kolorowe tkaniny, ręcznie naszywane warstwowo i haftowane przez kobiety z plemienia Kuna. Łączą tę niezwykłą tkaninę z naturalną skórą wg projektów gdańskiej malarki Magdy Giesek.
Kolekcja Native Molas to wiele fasonów torebek , portfeli i pasków w pełnej palecie kolumbijskich barw.
Lubię, że dzięki takim dodatkom mogę wyróżnić się z tłumu i dodać pazura klasycznej stylizacji.
A, że warto czasem mieć dużą torebkę – o tym nie trzeba żadnej z Was przekonywać.
torebka i portfel – Native Molas
spodnie – Hugo Boss / płaszcz – Aryton / sweter – H&M / botki – sprzed 4 lat (dobrze, że już nie rosnę 😉 )
Zdjęcia – absolutnie niezawodny Waldek Piotrowski
















