Ubrania z Lidla. O ile zdarza mi się kupować w Lidlu jedzenie, o tyle ubrań tam nie szukam. Więc kiedy Lidl zaproponował mi stworzenie stylizacji z dostępnych u nich od 21.01 ubrań z linii Esmera, postanowiłam przymierzyć się do tego zadania.
I tak powstało 6 stylizacji, czyli jakby – tydzień w pracy + sobota :).
Poniedziałek. Żółta koszula. W gazetce wdziałam jeszcze szafirową i białą, ale dla mnie Lidl wybrał żółtą. Ciekawie, bo sama pewnie nigdy bym się z nie spróbowała z tym kolorem. Że to niby zupełnie nie mój. Zamówiłam rozmiar 40, dzięki temu bluzka dość ładnie układa mi się na biuście, nie rozdziawiając się w newralgicznym miejscu. Materiał miły w dotyku, wstępnie lekko pomięty (nie trzeba przejmować się prasowaniem?). Szkoda, że to w 100%poliester. Cena 32,99 zł.
Subiektywnie – można ją mieć.
Pozostałe elementy to: spodnie Hugo Boss, szpilki Christian Louboutin, apaszka – Wittchen
Wtorek. Tshirt z zestawu dwóch bluzek za 34,99 zł. Klasyczny, z lekką łódką pod szyją. Przyjemnie miękki w dotyku. Skład to 95% bawełny i 5% elastanu. Zamówiłam rozmiar M i okazał się on bardzo duży i o długości pasującej do biodrówek, a nie modnych obecnie spodni z wysoką talią. Lidl wybrał dla mnie zestaw z cyklamenowym wariantem :).
Subiektywnie – czemu nie?

Poza tym miałam na sobie spodnie Hugo Boss, kamizelkę Furelle i botki ZARA.
Środa. Drugi tshirt z zestawu. Granatowe paski z zielonym wykończeniem pod szyją. Lidl chyba uznał, że mam za mało kolorowe stylizacje…
Zwykle nie noszę takich bluzek, ale te całkiem miło się stylizował. Subiektywnie – czemu nie?
Garnitur Hugo Boss, buty vintage.
Czwartek. Sweterek o wypukłym wzorze. Miły i miękki. Zamówiłam rozmiar L i okazał się on rzeczywiści bardzo duży. A nie jest to fason oversize. Chyba więc M byłoby lepszym wyborem. Skład…. i tu ciekawostka. Na metce figuruje 100% bawełny (jak miło), a w gazetce skład jest opisany jako mieszanka bawełny z akrylem w proporcji po 50%. Więc co jest w bluzce – tego nie wie nikt. Cena to 34,99 zł. Miła ta bluzka. Waldkowi się podobała(m) 🙂 w niej.
Subiektywnie – chętnie.
Poza tym włożyłam – spódnicę i pasek z ZARY i szpilki Christian Louboutin.
Piątek. Sukienka. 44,99 zł. Skład to 98% poliestru i 2% elastanu. I niestety widać to i czuć (w dotyku znaczy). Rozmiar L jest bardzo obszerny. To już chyba raczej XXL. Zwłaszcza porównując ją z rozmiarem L żółtej bluzki.
Subiektywnie – ten skład, wykonanie … stanowczo NIE.
Weekend. Spódnica z denimu ze streczem. Cena 34,99 zł. Baaardzo elastyczna. Miał być rozmiar M, przyszedł rozmiar L, który okazał się tym razem zupełnie dobry. Rozmiarówka jakby niespójna trochę … Co prawda wolę dłuższe spódnice.
Subiektywnie – całkiem chętnie.
do kompletu – koszula z szafy Waldka i botki z MANGO.
zdjęcia- Waldek Piotrowski










