

W tym sezonie króluje zamsz (obok jeansu oczywiście). Najlepiej żeby był w kolorze lekkiego brązu. Ten oczywisty powrót trendu sprzed lat automatycznie skierował mnie na poszukiwania do second handu, gdzie w czasie kolejnej wizyty znalazłam mój dzisiejszy płaszcz. Wisiała tam także świetna zamszowa spódnica, niestety za mała … Eh ….
Skoro jednak odhaczyłam pozycję „zamsz”, to teraz będę poszukiwać jeansowej spódnicy. Mam jej wizję, ciekawe czy uda się ją urzeczywistnić 🙂
A na mnie? Klasyczne połączenie klasycznych kolorów i klasycznych fasonów. Miękko i ciepło.
No i zgodnie z ostatnią tendencją – same nienowe rzeczy 🙂 To znaczy płaszcz niby nowy, ale tylko u mnie w szafie. Jego zakup na zwiększenie światowej produkcji nie wpłynął. Chętnie jednak zwiększyłabym tę produkcję o nową parę tych samych szpilek, które niestety dogorywają już na moich stopach. Że też nie kupiłam dwóch par od razu!

płaszcz – sh
sweter – Massimo Duti (wyprzedaż zimowa)
spodnie – ZARA (też z wyprzedaży)
buty – ZARA (zeszły sezon)
torebka – Armani Jeans
zdjęcia – Waldek






