Znana od dłuższego już czasu, odświeżona ostatnio. Supermodna teraz. Kurtka typu bomber.
Przewija się przez blogi w roli musthave’a tego sezonu.
Czy naprawdę musimy ją mieć?
Jak patrzę na zdjęcia powyżej to myślę, że natychmiast! Połączenie z długimi spódnicami mnie zachwyca!
Poniżej Olivia de Palermo tak polubiła jedną ze swoich bomberkowych kurtek, że dała się w niej sfotografować aż dwa razy!
Zauważcie, że wszystkie jej połączenia są „na elegancko”.
Uważam, że to jest sposób na tę kurtkę.

Tu na dole, z kolei, bomberki zielone (khaki) już w mniej eleganckich wydaniach, ale też zaaranżowane w sposób budzący chęć ich posiadania.
I ostatni zestaw – bomberki za duże. To najpraktyczniejsze, jak sądzę, bo kurtkę zabieramy po prostu z szafy jakiegoś znajomego faceta i nie popadając w dodatkowe koszty zadajemy szyku na ulicach!
Ale odpowiadając na początkowe pytanie – czy musimy ją mieć?
W sumie to wcale nie jestem o tym przekonana.
Jeżeli już to wybrałabym tę kolorową Olivii de Palermo albo tę za dużą czarną z pierwszego zdjęcia ostatniego zestawu.
Gdybyście jednak chciały wejść w posiadanie bomberki, wybrałam kilka modeli:
1. Bombers/zalando.pl 2. Philosophy by Mariusz Przybylski 3. Madox/showroom.pl
1. Gsus/zalando.pl 2. Cocoon/showroom.pl 3. Even&Odd/zalando.pl
1. Urban Classics/zalando.pl 2. Denim&Supply Ralph Lauren/zalando.pl 3. Urban Classics/zalando.pl












