No i skończyło się letnie rumakowanie, przed nami jakaś fala chłodu (dawno nie było, na pewno tęsknimy).
Zdjęcia robiliśmy wczesną wiosną. Było tak pięknie, a znaleziony przez Waldka plener – magiczny.
Nie jestem zwolenniczką bliźniaczych strojów u par, ale lubię, gdy oboje z Waldkiem ubieramy się w komplecie. Czyli tak, że pasujemy do siebie.
Nie moglibyśmy zresztą ubrać się w takim samych kolorach, bo oboje mamy różne typy urody i różne barwy do nas pasują.
Tym razem zrobiliśmy to z premedytacją, to znaczy ja z premedytacją ubrałam się tak, żeby pasować do stroju który wcześniej wymyśliłam Waldkowi albo właściwie wymyśliliśmy wspólnie. Ale często wychodzi tak, że zupełnie spontanicznie ubieramy się tej samej palecie kolorystycznej.
I tak oto wybraliśmy wiosenne kurtki @volcanobrand w najlepszych dla nas kolorach.
Ciekawa jestem tak w ogóle co sądzicie o takim „sparowanym” ubieraniu się. Bo ja uważam, że to konieczne.
Czasem widzę na ulicy pary, gdzie ona jest ubrana starannie elegancko, a towarzyszący jej facet pomyka przybrudzonych dżinsach, rozciągniętych i obrzydliwych.
kurtka Małgosi – VOLCANO
kurtka Waldek – VOLCANO
zdjęcia – MY













