
Biały garnitur letni z naturalnej tkaniny. To jednak nie 100% lnu, lecz zacznie bardziej komfortowa w użyciu mieszkanka wiskozy z lnem.
Luźny i stylowy.
Po dzisiejszym znienacka upalnym dniu w biurze tym bardziej wiem, że taki garnitur to dobra opcja. Walka gorącego powietrza na zewnątrz z chłodem klimatyzacji pomieszczeń. I jeszcze gdzieniegdzie niewyłączone kaloryfery! Mieszanka wybuchowa. I ciągła zabawa w ubieranie – rozbieranie.
Jak mówiłam ostatnio – jestem fanką garniturów. Mam ich chyba z siedem lub osiem ( a może dziewięć?) Uwielbiam ich wszechstronność i natychmiastową elegancję wizerunku.
Czego i Wam życzę na lato 🙂
garnitur MAKALU – spodnie TU – marynarka TU










