Ostatnio nie noszę sukienek. A przecież kiedyś je uwielbiałam…
Jednak gdy zobaczyłam tę uszytą przez rodzinną firmę BAKAP i połączyłam w myślach z szalem pochodzącym ze wspólnych zakupów z Dorotą Wróblewską (TU możecie o nich przeczytać) stwierdziłam, że na pewno znajdę okoliczności, w których przyda się klasyczna sukienka o lekko sportowym charakterze.
A że do rodzinnych firm mam szczególny sentyment … nie zastanawiałam się długo. I oto jestem w sukience z kotwiczką!
Adres BAKAP polecam Wam także, jeśli szukacie sukienek o większych rozmiarach.
sukienka- BAKAP
szal – Peek & Cloppenburg
buty – ZARA dawno temu, ale podobne TU
zdjęcia – Waldek Piotrowski














