No i nadszedł TEN dzień. Zakupy!!!
Spotkałyśmy się w kawiarni w samo południe. Zaczęłyśmy rozmawiać … i rozmawiać … i rozmawiać … Bo bardzo dobrze nam się rozmawiało!
Niemniej jednak miałyśmy iść na zakupy.
„Co chciałabyś kupić?” – zapytała mnie Dorota. „Nie wiem, jakieś „doły” może, ale zdaję się na Ciebie!”

Pierwsze kroki skierowałyśmy do Peek&Cloppenburg.
Miały to być jeansy, ale …
… wyszło inaczej! I bardzo dobrze! Spodnie tak mi się spodobały, że przebrałam się w nie od razu!
Pierwszy dobry wybór rozluźnił nas wszystkich, zaczęłyśmy się wygłupiać, robić wspólne zdjęcia …
Tu na zdjęciu z Kariną Grygierek z PR Inspiration, która towarzyszyła nam w zakupach. A poza tym śledziło nas dwóch fotografów 🙂
Przyjemności przyjemnościami, ale trzeba było wrócić do obowiązków … znaczy zakupów 🙂
Zdałam się na Dorotę. Jej świeże spojrzenie na moją osobę. Jej pogląd na to, co powinnam mieć w szafie, jej wybór sklepów.
Omijałyśmy popularne sieciówki wybierając sklepy oferujące wyższą jakość, i co za tym idzie, wyższą cenę.

Zajrzałyśmy jednak do jednego ze sklepów należących do popularnej grupy hiszpańskojęzycznej … Było tam kilka pięknych rzeczy, ale obsługa… No cóż, obsługa była taka, że porzuciłam wybrane produkty i wyszłyśmy zniesmaczone! Tam nawet uzgodnionych zdjęć nie wolno nam było robić!
Zupełnie inna atmosfera panowała w salonie Calvin Klein Jeans, w którym pięknej kolekcji towarzyszyła miła i profesjonalna obsługa!

I tak, zatoczywszy koło, powróciłyśmy do Peeku.
Bo Dorota widziała tam fajne małe skórzane kurteczki, a takiej w mojej szafie nie było 🙂

Nic tak nie poprawia humoru jak mierzenie czapek!


I tak, po prawie 3 godzinach trzeba było się pożegnać.
Jeśli na zakupy – to tylko z Dorotą Wróblewską!
Dorota jest piękną, ciepłą kobietą, fascynującą rozmówczynią i świetnym kompanem!
Bez niej nie będę robić zakupów!
I już!
zdjęcia – Waldek Piotrowski







