To nie będzie opowieść rodem z Hitchcokca, zacznę bowiem od jej końca 🙂
Wygrałam! Wygrałam konkurs zorganizowany dla dojrzałych kobiet przez Galerię Krakowską „Stylowe Zakupy z Dorotą Wróblewską”!
To ekscytujące przeżycie zostać wybraną najlepszą spośród tak świetnego grona koleżanek-blogerek i zostać docenioną przez profesjonalne jury.
Oceniali nas: Dorota Wróblewska, Gosia Boy, Gosha Kusper styliska Galerii Krakowskiej, Jerzy Gaweł dyrektor Krakowskich Szkół Artystycznych i Jarosław Szymczak dyrektor Galerii Krakowskiej.
Wcześniej, z 500 przysyłanych przez cały rok 2015 zgłoszeń wybrano kilkanaście dziewczyn i jednego faceta(!) i tak oto stawiliśmy się w piątkowy wieczór na finałową galę. Niestety nie wszystkie z Nas mam na fotografiach :(.
Dużo myślałam nad wyborem stroju. Organizatorzy nie narzucili nam niczego, żadnej przewodniej myśli. „Proszę się ubierać ładnie. Tak, żeby się Pani dobrze czuła w swoim stroju.” – taką odpowiedź dostałam na moje pytanie o obowiązujący dress code.
Nie ukrywam, że zasadniczy wpływ na moje miotanie się w garderobie miał Waldek (Kochanie, dziękuję!).
Chciałam strój wpisujący się w nadchodzące trendy (te piękne dekonstruktywistyczne koszule!), w klimacie strojów skandynawskich blogerek na fashion weekach i – co najważniejsze – strój łączący elegancję i nonszalancję. Strój trochę niedosłowny.
Wiedziałam to wszystko, ale miałam do dyspozycji tylko własną garderobę, a nie kilometry wieszaków w topowych showroomach.
Wpadłam w impas. Nie mogłam posunąć się do przodu i dopiero, gdy Waldek wyjął ze swojej szafy białą koszulę Hugo Bossa z pięknymi sztywnymi mankietami, strój ułożył się w – jak się okazało – idealną całość.

Przebieg imprezy dokumentował Waldek starając się uchwycić na zdjęciach wszystkich uczestników naszego pokazu.

A wyglądało to tak – każda z nas wychodził na wybieg, potem chwilę rozmawiał z prowadzącą pokaz Dorotą Wróblewską i prowadzącą całą imprezę Pauliną Sykut, a potem ponownie na wybiegu prezentował swoją stylizację. Było to duże przeżycie – przecież patrzyło na nas i słuchało nas bardzo dużo ludzi zgromadzonych przed wybiegiem i na balkonach kolejnych pięter Galerii.

Na zdjęciu poniżej może nie mamy z Dorotą Wróblewską najkorzystniejszych min, ale … na telebimie za nami widać uśmiechniętą Gosię Boy (mówiłam czyżby coś zabawnego albo choć sensownego?) oraz – co najważniejsze – łokieć Waldka pracowicie fotografującego całą imprezę!

Jeszcze trochę zdjęć jurorów i z jurorami. Z Gosią Boy …

Dyrektorem Galerii, panem Jarosławem Szymczakiem
Następny dzień miał być nie mniej emocjonujący, bo czekały mnie ZAKUPY z DOROTĄ WRÓBLEWSKĄ!
Ale o tym w następnym odcinku 🙂
zdjęcia – Waldek Piotrowski










Wielkie gratulacje. Jestem pod wrażeniem stylu, makijażu, fryzury i jak się nosisz. Super!