Very usual

7:41, czwartek, 28 listopada 2013

12 15 14
Całkiem zwyczajnie. Aby ciepło. I tyle?
I właśnie z nadejściem zimy mam drobny kłopot. Nie lubię nadmiernego owijania się w kolejne warstwy odzieży … Dla mnie pory przejściowe mogłyby trwać dużo dłużej, ograniczając zimę do krótkiego okresu świąt, a poza tym – szpileczki, żakiety, lekkie płaszcze … ach! No cóż, dopiero wchodzimy w tę porę roku, przed nami jeszcze krótsze dni i śnieg i ulubione miejskie zimowe atrakcje (błoto pośniegowe, rozmoknięte breje dewastujące każde buty …)
Więc póki nie muszę przebijać się na krótkich, pieszo pokonywanych odcinkach drogi, przez zamieć i gołoledź – botki i jasna spódnica. Nie czarno, nie biało, ale tak po drodze, czyli pieprz-z-solą.
 6 21 131 101 9
skirt – Hexeline (old)
shoes – Fleq.pl
coat – TK Maxx
necklace – ZARA (old)
zdjęcia – Waldek Piotrowski

24 thoughts on “Very usual

  1. Spectacularly elegant, beautiful look. The houndstooth coat is gorgeous, and I love the blouse, this gorgeous combination of black and white. The boots are cute. Great proposal.

  2. Oj też bardzo nie lubię tych wszystkich atrakcji jesiennych no i że trzeba się tak szczelnie opatulać!
    Piękny zestaw. Spódnica prześliczna:)

  3. Pięknie Małgosiu, cudne buty, dla mnie też okres przejściowy może trwać i trwać, nie lubię warstw ale cóż, przeżyjemy, byle do wiosny…pozdrawiam…

  4. U Ciebie Kochana, nigdy nie jest zwyczajnie 🙂
    Zapodajesz klasykę na złotej tacy :*
    Płaszcz i buty podkradłabym – wspaniałe!

Comments are closed.