Cosmetically

17:50, sobota, 8 listopada 2014

Nie było jeszcze takiego posta w mojej blogowej karierze, ale ponieważ pytacie mnie czasem o moje makijażowanie, więc – mimo że nie uważam się w tej dziedzinie za fachowca – postanowiłam się z Wami podzielić moimi doświadczeniami w tym zakresie.
Ponad dwudziestoletnie ćwiczenia na własnej twarzy doprowadziły jednak do jakiegoś niewielkiego sukcesu. Przynajmniej wiem, czym się pomalować z jakim takim pozytywnym efektem 🙂

Główne założenie jest takie że makijaż ma mnie upiększyć (nie no, serio?), ale także, że mam go wykonać maksymalnie w 5 minut.  Nie będę przecież co rano marnować cennego snu …

Więc podkład. Używam Diorskine Nude nr 030 Medium beige. I nie zamierzam przestawać 🙂 To już kolejne opakowanie tego kosmetyku na mojej toaletce. Podkład kryje co trzeba, nie rzuca się w oczy, długo się utrzymuje. Nie muszę o nim myśleć w ciągu dnia 🙂 I o to mi chodzi!

DSC_5920

Róż do policzków wybierałam długo i bez sukcesów. Aż trafiłam na świetną wizażystkę w salonie kosmetyków MAC i dostałam idealny dla mnie kolor Mocha matte.
Latem uzupełniłam go lekko brzoskwiniowym Orange Punchy Sunbaked nr 5 marki Sephora.
DSC_5981
Makijaż utrwalam białym w kolorze pudrem Make Up For Ever, który pięknie matuje twarz.
DSC_5976
DSC_5926Makijaż oczu to była moja kolejna pięta Achillesowa, do czasu aż nie odkryłam Diorshow Fusion Mono Matte, kolor o numerze 761 Mirage. Całkiem spory słoiczek (6,5 g) cienia o ciekawej lekko kremowej konsystencji.

Makijaż oczu uzupełniam kreską, którą rozcieram (Bourjois Effet Smokey). Radzę sobie, ale szału nie ma. Kredka jest już niefotogenicznie zużyta :). Będę szukała czegoś innego. Do tuszu do rzęs nie przywiązuję wagi. Używam teraz Maybelline, Colossal Volum’ Express i jest dla mnie wystarczająco dobry. 

Na koniec o szminkach. Tych na co dzień i tych bardziej wyrazistych, do zadań specjalnych – jak np. zdjęcia do bloga, wieczorne wyjście, czy zrobienie wrażenia 🙂

DSC_5942

Pozornie podobne, ale jednak inne.
I tak od lewej: wchodząca w rudy Shiseido
nr RD 750, lekko pomarańczowa MAC Mineralize Elegant Accent i idealnie czerwona Rouge Dior Nr 958.
Codzienne szminki mają podkreślić kolor ust bez patrzenia w lusterko. Noszę je czasem w kieszeni, trzymam w samochodzie :). Jak widzicie – są już mocno zużyte.

DSC_5944

Leniwie leży Chubby stick Clinique nr 07 super strawberry, w środku Make Up For Ever Rouge Artist Natural N15 i ostatnia łącząca efekt pomadki do ust i błyszczyka MAC Sheen Supreme kolor Bare Again.

I to by było na tyle. Pisanie zajęło mi więcej czasu niż makijaż 🙂
Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam bardzo.

zdjęcia – Ja

14 thoughts on “Cosmetically

  1. Ładniutkie masz te kosmetyki:) Fajnie że znalazłaś takie które Tobie odpowiadają bo to naprawdę nie takie łatwe. Moim ostatnim wielkim odkryciem jest eyeliner Benefit czarny jak smoła, dzielnie trzyma się cały dzień. Nadal jednak poszukuję dobrych cieni do powiek;)

  2. Znaleźć podkład..do cery mieszanej to sztuka prób i błędów w moim przypadku raczej błędów..ale widać kto szuka ten znajdzie …Od jutra znów idę szukać hahahaah
    Pozdrawiam serdecznie

  3. Ja chyba nigdy ni eprzyzwyczaje sie do „czegos” na twarzy, nawet jak go nie widac, to mi przeszkadza… Dlatego – po prostu nie maluje sie! Na wyjscia tylko tusz i pomadka.
    Sztuka jest tak dorac kosmetyki, zeby makijaz byl upiekszajacy, ale jednoczesnie nie nartucajacy sie. I Tobie sie to piekni eudaje!
    Pozdrawiam Malgosiu<3 Anka

  4. Fajnie ze popełniłaś ten post , takie neutralne makijaże lubie bardzo . U ciebie podpatrze głownie szminki codzienne :):)

  5. Masz racje, makijaż ma być wykonany szybko, bo zawsze brak czasu, szminki uwielbiam, zawsze maluję usta.
    Pozdrawiam…

Comments are closed.