#haulternative. Pewnie spotkałyście się z tym określeniem. To chyba najlepszy trend na przyszłość. Haulternative to coś przeciwnego go zakupowych hauli – ileż to nowych ciuchów w tym tygodniu kupiłam! Nie wiedziałam dotychczas, że jestem od lat wyznawczynią nowego trendu. Dla mnie, i pewnie dla Was też – to nic nowego, to od lat rzeczywistość!
Bo co kryje się za #haulternative?
To, między innymi – mniej ubrań, lecz o wyższej jakości. To docenienie tego, co w tej szafie już jest. To ubrania z second handów. To posiadanie (i noszenie) ubrań, do których mamy sentyment, które mają swoją historię. Dla mnie to także eksponowanie swojego stylu, a nie przebieranie się w cudzy, ale podobno „na czasie”.
W moim stylu zawsze były długie spódnice noszone do kozaczków. Zawsze były monochromatyczne zestawy kolorystyczne podbite kroplą innej, kontrastowej barwy. Styl, który nazwałabym minimalistycznym boho :).
W nowych trendach wiosny mamy wszystkie odcienie beżu. W mojej szafie też je mam od dawna!
spódnica – MANGO / sweter – Massimo Dutti / kozaczki – ZARA / torebka – 8 by Yoox / płaszcz (wełna z kaszmirem) – secon hand
zdjęcia – Waldek Piotrowski















Buty poprostu scinaja z nog!
Pozdrawiam – http://www.wolfiepoli.com/